W środę, 2 września, ulicami Wschowy przeszła kolumna żołnierzy w ramach VII Rajd na Wschowę. Upamiętniono w ten sposób wypad polskiego wojska sprzed 87 lat. Pod obeliskiem przy rondzie Leszczyńskim odbyła się ceremonia z przemówieniami, a na boisku przy Starostwie Powiatowym czekała gorąca grochówka.
Marsz wyruszył rano z rynku w Lesznie, skąd pożegnanie uczestników poprowadził Damian Małecki, prezes Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce – współorganizatora rajdu. Trasa nie była w całości piesza – jej część, do dawnej granicy polsko-niemieckiej, żołnierze pokonali autobusem, stamtąd wyruszyli o własnych siłach.
Tą samą drogą, w okolicach dzisiejszej Dębowej Łęki, we wrześniu 1939 roku szli żołnierze 55. Poznańskiego Pułku Piechoty pod dowództwem kpt. Edmunda Lesisza, którzy dzień po wybuchu wojny dokonali wypadu na ówczesne niemieckie Fraustadt – dziś Wschowę.
W kolumnie szli żołnierze 1. Leszczyńskiego Dywizjonu 4. Zielonogórskiego Pułku Przeciwlotniczego pod dowództwem płk. Krzysztofa Majera oraz 152. Batalionu Lekkiej Piechoty z Krosna Odrzańskiego, z płk. Tomaszem Płotczykiem – uczestniczącym w rajdzie od pierwszej edycji – na czele. Pod obeliskiem czekali już m.in. harcerze Hufca ZHP, uczniowie klas mundurowych „Staszica”, orkiestra Maestoso oraz przedstawiciele Związku Piłsudczyków RP i Związku Strzeleckiego „Strzelec”. Na maszt wciągnięto flagę państwową, złożono kwiaty i odśpiewano hymn, a płk Piotr Plewa, dowódca garnizonu Leszno, przyjął meldunek o zakończeniu marszu.
Dowódca podziękował żołnierzom garnizonu Leszno i 152. Batalionu za udział w marszu, mówiąc, że w ten sposób oddali hołd ich odwadze i determinacji.
Do żołnierzy i mieszkańców przemówił też starosta wschowski Waldemar Starosta; wśród gości był również wicestarosta Andrzej Bielawski. Rajd nazwał hołdem dla „heroicznej akcji” z 1939 roku i podkreślił, że najważniejsi są dziś najmłodsi uczestnicy – bo to oni, jak mówił, „muszą dalej kultywować tę pamięć” i przekazywać ją kolejnym pokoleniom.
Starosta mówił jednak przede wszystkim o zagrożeniach, z którymi powiat mierzy się dzisiaj. – Dzisiejsze konflikty zbrojne (...) to są różnego rodzaju działania o charakterze pewnej dywersji. To była likwidacja czy próba likwidacji podwodnego kabla na Bałtyku. To są rodzaje uszkodzeń naszych trakcji kolejowych. To są wywoływane podpalenia i pożary. To są również wrogie drony latające już niestety od czasu do czasu na naszym niebie – wyliczał.
Priorytetem powiatu nazwał dziś ochronę ludności i obronę cywilną. – To jest również walka z dezinformacją, która w błyskawicznym tempie dzisiaj opanowuje, czy może opanować miliony naszych obywateli – dodał.
Przekonywał, że to nie tylko słowa. – W tej chwili jesteśmy na etapie budowy nowego magazynu dla obrony cywilnej. Kupiliśmy w poprzednich latach (...) bardzo dużo różnorakiego sprzętu, który może nam pomóc, jeżeli doszłoby do jakichś nieoczekiwanych działań na terenie naszego powiatu – przekazał.
Starosta przypomniał, że to już siódma edycja rajdu, i podziękował jego pomysłodawcom. – Organizatorami są tu panowie, którzy stoją obok mnie – to oni rozpoczęli tę historyczną, wspominkową imprezę i chwała im za to – mówił. Wśród nich był Daniel Katarzyński, emerytowany pułkownik i jeden z inicjatorów pierwszego rajdu, a także Damian Małecki, były dyrektor Muzeum Ziemi Wschowskiej.
Po ceremonii kolumna przeszła na plac Kosynierów. Tam na uczestników czekał piknik wojskowy z tradycyjną wojskową grochówką. Nie zabrakło też dodatkowych atrakcji, w tym okazji do postrzelania z broni.
Komentarze 3